La Boutique Batida

 

La Boutique Batida


WTF?!Znajdź tu
▫najlepsze jedzenie na mieście?
▫sposoby/miejsca na miejski relax?
▫winne/piwne/kawowe rarytasy?
▫gastro’kulinarne gadżety i wydarzenia?

Jeśli znasz Batidę, to jest duże prawdopodobieństwo, że kojarzy Ci się li tylko ze słodkimi wyrobami. A gdyby się okazało, że ma także swoją wytrawną stronę? wytrawną i wartą poznania.
Łatwo jest otworzyć zupełnie nowe miejsce, zrobić wokół tego nieco szumu, uderzyć do takiego Gościa, jak zakłada biznesplan – czysta niezapisana karta, jeszcze bez opinii, etykietki.
Nieco trudniej trafić do świadomości odbiorców poszerzając, czy rozwijając już istniejący projekt. Tak właśnie jest z Batidą, która od ponad dwóch lat działa również po wytrawnej stronie smaku, czy to stacjonarnie, czy cateringowo. Przyznajemy się, bijemy w pierś – choć sami jesteśmy na bieżąco z ich ofertą czy to lunchową, brunchową, czy stałą, to dotąd odwiedziliśmy ich jedynie kilka razy, starając się w tym czasie nadążyć za kolejnymi otwarciami nowych restauracji i weryfikując poziom tych, które już poznaliśmy.
A czemu w ogóle przykuwała naszą uwagę? Głównie za sprawą pomysłów Szefa Kuchni, Przemysława Gajewskiego, który (szczególnie wiosną-latem) z dużą dozą kreatywności świetnie wplatał sezonowe smaki w kartę Menu. Za to propsy! Kolejnym powodem była oferta wytrawnych kremówek i eklerów, która wyróżniała i nadal wyróżnia Batidę na gastro-mapie Warszawy. Ciasto francuskiej, własnej produkcji, to tutejsza specjalność. Ponoć szersza oferta tych przewrotnie wytrawnych ciastek ma powrócić na Wiosnę – oby! Damy Ci znać, bo naszym zdaniem warte są uwagi.

Pretekstem do odwiedzin La Butique było zaproszenie ze strony Zomato, portalu który zastąpił Gastronautów. Kojarzysz Gastronautów? Damn… jak sprawdziłem, to swoje konto utworzyłem w 2007 roku! Eh, chodzi nam po głowie odświeżenie (istniejących) miejscówek, które w tamtym czasie odwiedzaliśmy:)
Gastronauci zmienili się nie tylko z nazwy, ale i z podejścia. Dla swoich recenzentów organizują wydarzenia, jak to na które i nas zaproszono. Inny jest też klucz publikowania recenzji, tych pozytywnych, jak i negatywnych. Kto wie, możliwe że gdyby było tak wcześniej, to nasz blog by nie powstał? Jednym z impulsów było między innymi ograniczenie/średnie zaufanie do niezależności i rzetelności ówczesnych Gastronautów, czy problemy z publikacją poszczególnych recenzji.
Przyjemnością było poznanie Prezes Jolanty Radziszewskiej, której zagraniczne doświadczenia były zalążkiem i pretekstem do stworzenia Batidy, jak i wspomnianego już Szefa Kuchni, Przemysława Gajewskiego.
Przemiły człowiek, fachowiec, ceniący sobie małych, lokalnych dostawców, który z sezonowością jest za pan brat. Zjadł zęby na klasyce, ale nie przeszkadza Mu być na bieżąco z trendami w Warszawie, Polsce, czy zagranicą.

Przygotowano dla nas degustacyjne menu, a w nim między innymi macarons z musem z sera pleśniowego, consomme z suszonych pomidorów (takie rozwiązania w Marcu, na zupy z pomidorów, to rozumiem), czy bliny z kawiorem roślinnym – a dokładniej z wodorostów. Szczere, pełne, naturalne i cieszące smaki.

Za wieczór i zaproszenie dziękujemy Zomato oraz Batidzie.
Wszystkich uczestników pozdrawiamy – było nam bardzo miło Was poznać i do zobaczenia przy stole:)

La Boutique – Batida
Marszałkowska 53, Warszawa
Telefon:22 621 45 34

Nie chcesz przegapić smakołyków jak wytrawne kremówki?
Dołącz do„Ligue des Gourmands” lub dodaj nas na facebooku / instagramie

Dodaj komentarz