Jagodzianki | Raz a dobrze

Póki sezon trwa, królowa wypieków, Jej Wysokość Jagodzianka. Obiecujemy, że po lekturze tego wpisu dowiesz się, jak zrobić sobie dobrze.

Każda inna z zewnątrz, inna wewnątrz, jedna cieszy, inna smuci. Dlatego, byście mogli zaoszczędzić czas, zdrowie i fatygę, stestowaliśmy je za Was. Która najlepsza? Sprawdź w galerii. Jeśli chcesz więcej szczegółów > wystarczy kliknąć zdjęcie.

 [wowslider id="8"]

Dlaczego tylko takie „drogie”?
Ha! Żeby mieć pełne spektrum stestowaliśmy dla Ciebie także te tańsze, od wielkich wypiekaczy , nie zważając na ich skład, nasze zdrowie i w sumie w jakiś sposób zmarnowany hajs. Ale doświadczenie jest. Generalnie nie warto. Lepiej wydać raz, na choćby jedną, ale mieć prawdziwy fun i w ogóle poczuć smak jagód.
Bo i dlaczego jagodzianka w ogóle miałaby być tania? Zbieraliście kiedyś jagody? bo my tak.  Nie jest to najprostsza i najprzyjemniejsza czynność, szczególnie w gorący dzień. Do tego jagody są sezonowe i rosną dziko. Nie da się ich hodować przemysłowo. Wszystko to składa się na wysoką cenę samego surowca. Pod Halą Mirowską niezbyt duży pojemniczek widziałem za dychę, a jagód tyle co w jagodziance ze Smaków Warszawy. Raptem 2 zł różnicy między samymi jagodami a finalnym produktem.
Pomyśl lepiej skąd bierze się niska cena? jaki jest skład ciasta? i czy w ogóle spodziewasz się znaleźć w środku prawdziwe jagody, czy dżem, przygotowany na ich bazie, podkręcony aromatami.
Najlepsze co może Ci spotkać to coś w tym stylu, za około 3zł:
Sterylna w smaku wydmuszka. Wydmuszka, bo przed ugryzieniem wygląda solidnie, gryziesz a tu puff… czar pryska.

Najgorsze, za około 2 zł, nawet nie chce wiedzieć jaki był skład ciasta, niestety wiem jaki był smak, no i jagód „stosowna” do ceny ilość:
Aż ślinka leci, co nie?

Po dobrą jagodziankę w okolicach 4zł musisz się pofatygować do Gdańska. Trafiliśmy tam na jagodziankę od Szydłowskiego. Świeżutkie, mięciutkie ciasto a jagód tyle, że trzeba było ostrożnie gryźć, żeby drugim bokiem nie wyleciały.
Szydłowski Jagodzianka

secret laugh

Po przelaniu wrażeń z głowy na klawiaturę nie ma bata, żebym jutro jagodzianki nie zjadł .

 

Testowane: Słodki Słony, Smaki Warszawy, Cukiernia Stary Dom, Petit Appetit, La Vanille, Lukullus, jagodzianki z Olsztynka, Blikle.

A Ty na którą się skusisz?


Jeśli chcesz być na bieżąco z wpisami jak ten, to nic prostszego.
[wysija_form id=”1″]

WTF?!

Znajdź tu ▫najlepsze jedzenie na mieście? ▫sposoby/miejsca na miejski relax? ▫winne/piwne/kawowe rarytasy? ▫gastro'kulinarne gadżety i wydarzenia?

Leave a Reply